Wpisz i kliknij enter

Belbury Poly – The Owls Map

Początkowo wzgardzony i porzucony na rzecz albumów „fajnych”, które trzeba było znać, żeby móc odezwać się przy rodzinnej kolacji, realnie intrygujące brzmienie Belbury Poly powraca po

Speck Mountain – Summer Above

Amerykańskie trio rozpościera w obrębie swojego debiutu ciekawą siatkę odniesień, starając się jednocześnie nakreślić kilka założeń własnego stylu. Niemal pozbawione wyraźnej rytmiki, przestrzenne piosenki przybliżają dokonania

Noon – Pewne sekwencje

„Pewne sekwencje EP to zapis fuzji zaprogramowanych brzmień samplowanych z instrumentami klasycznymi, chropowatych 8-bitowych brzmień z barwami akustycznymi. Proste, oparte na repetycjach cykle są podstawą dla

William Basinski – El Camino Real

Pewność z jaką Basinski produkuje kolejne zapętlone godzinki ze swoimi loopami stawia go już w rzędzie twórców okrzepłych. Po „The Garden of Brokeness” można było jeszcze

Forestflies – Structure/Chaos

Użyte jako podstawowe instrumenty skrzypce, pianino, gitary oraz (podobno) głosy giną, przedtem skrytobójczo pocięte, w detalicznie potraktowanych efektach. Wszystko to zbliżaja tym samym Forestflies do Tima

Baby Dee – Safe Inside the Day

Jakby kiedyś Burtonowi zabrakło dobrego materiału na soundtrack, powinien szukać mniej więcej w tych rejonach. Historie o pokracznych psychopatach, skrytych w brzuchach wiktoriańskich budynków płyną strugą

Xeltrei – Litotes

Jak podaje „Słownik krzyżówkowicza” litota to przeciwieństwo hiperboli polegające na umniejszeniu znaczenia zjawiska przez zaprzeczenie przeciwieństwa (np. niezłe, niegłupie itp.). W kontekście nagrania prezentowanego przez Xeltrei

Taken by Trees – Open Field

Mniej więcej od szkolnej wycieczki na „Pocahontas” zacząłem podzielać zamiłowanie do śpiewających kobiet, tak dobrze zanalizowane w „Wierności w stereo”. Niezmiennie wzruszający „Kolorowy wiatr” Edyty Górniak

She&Him – Volume One

Duet złożony z aktorki i niezbyt znanego, choć kreatywnego songwritera, przybliża oldschoolowe oblicze popu uderzając prosto w serca miłośników vintageowego brzmienia Motown. Trzydzieści pięć minut piosenek,

Vikki Jackman – Of Beauty Reminiscing

Jedna z perełek 2007, skryta i skromna, zajmuje na długo bogactwem motywów formalnych i treściowych. Wydaje się, że podczas słuchania „Of Beauty Reminiscing” doznaje się przedsionka

Lykke Li – Youth Novels

Coraz bardziej zasadnym staje się stworzenie osobnego serwisu płytowego traktującego wyłącznie o kobiecych wydawnictwach. Tak więc nowekobiety.pl przedstawiłyby kolejną pannę wyrzuconą na brzeg percepcji wielkomiejskich szaraczków

M83 – Saturdays = Youth

Załapałem się jako jeden z ostatnich roczników na doświadczenie kolonii, obozów, wczasów albo po prostu spędzania wolnego lata – bez przymusu pracy, a co więcej: bez

Rykarda Parasol – Our Hearts First Meet

Dla relaksu – coś z zamierzchłej przeszłości 2006 roku. Coś interesującego, bo historia życia tej pani to interesujący kolaż zdolny konkurować z bajkową biografią Natashy Khan.

Gregor Samsa – Rest

Prawdopodobnie to zwykła ludzka przekora sprawia, że Gregor Samsa ani trochę się nie zmieniają. „Rest” to nadal ten sam post rock ze skromnymi damsko-męskimi wokalami, chropawymi

Wye Oak – If Children

Z łatwością wyobrażam sobie radość, jaką odczujecie w efekcie tego oto newsa: największy biały dąb w calutkich Stanach Zjednoczonych, ulokowany w Wye Mills, Maryland, został uhonorowany

Kings of Caramel – Kings of Caramel

Kiedy Michał Biela zaczynał grać w Ściance, nie miał jeszcze mieszkania w Trójmieście, więc na czas prób zatrzymywał się u swojego kumpla, u tak zwanego przez

Sun Kil Moon – April

Mark Kozelek brnie dalej, wykorzystując metody najstarszych Indian: pęczkiem płyt nowego projektu zaciera za sobą ślady wiodące do porzuconej formacji macierzystej. Od czasów naprawdę niezłego debiutu

Extra Life – Secular Works

Kiedy bohater „Wierności w stereo” dowiaduje się z ust swojej byłej, że tak, przespała się już z nowym chłopakiem, wybiega z pubu, miejsca spotkania, roztrącając ludzi,

Polecamy