Wpisz i kliknij enter

Parov Stelar – Shine

Marcus Füreder skutecznie kontynuuje nurt austriackiego downtempo, które na europejskie „salony” (a może raczej: chillout roomy) dostało się głównie dzięki pracom nieocenionego duetu Kruder & Dorfmeister.

Shalabi Effect – The Trial Of St-Orange

Te siedem utworów to ilustracje dźwiękowe najbardziej ekscentrycznych opisów literackich. Takich jak chociażby: „Nagle, ni stąd ni zowąd, rozległo się podniecające ratata orkiestry wojskowej i z

Necks, The – Chemist

„The Chemist” to już trzynasta płyta w dorobku australijskiego zespołu The Necks. Zespołu mało chyba znanego w Polsce – a szkoda, bo warto – chociażby z

St. Vincent – Marry Me

Jest utwór, który chodzi za mną krok w krok i uzależnia prawie tak silnie jak „Northern Sky” Nicka Drake’a czy „Dialogue” Jacksona C. Francka. Mowa o

Taken by Trees – Open Field

Mniej więcej od szkolnej wycieczki na „Pocahontas” zacząłem podzielać zamiłowanie do śpiewających kobiet, tak dobrze zanalizowane w „Wierności w stereo”. Niezmiennie wzruszający „Kolorowy wiatr” Edyty Górniak

Keren Ann – Keren Ann

Keren Ann Zeidel ma intrygująco splątane korzenie. Jest bowiem Francuzką holenderskiego pochodzenia urodzoną w Izraelu, co przekłada się na nieprzeciętne umiejętności lingwistyczne. Ale czy muzyczne? Kilka

Nautilis – Sketches

Planet Mu to niezwykle prężna wytwórnia, mogąca poszczycić się katalogiem obfitym w solidne, pamiętne pozycje. Niektóre z nich, zwłaszcza te nagrane przez mniej znanych podopiecznych labelu,

Minilogue – Animals

Na ten sukces dwaj szwedzcy producenci pracowali jednak prawie dekadę. Kiedy spotkali się pod koniec lat 90., każdy z nich miał inne doświadczenia muzyczne. Sebastian Mullaert

Miasto 1000 Gitar – Czy spotkamy się kiedyś w Odessie?

Na swym poprzednim krążku, zatytułowanym „Vis-a-vis”, grupa Miasto 1000 Gitar zaserwowała nam garść nieco rozstrojonych i chropowatych kompozycji. Momentami całość była mocno niedookreślona, ale ten widoczny

Nôze – Songs On The Rocks

Skłonność do muzyki tanecznej łączył z eksperymentami próbującymi wpisać w jej formułę inne gatunki. Kwintesencją tych działań jest trzeci album grupy – „Songs On The Rocks”.

Pulshar – Brotherhood

Obaj artyści postanowili połączyć w swych utworach nie tylko dub i techno. Dodali również elementy ambientu, psychodelii, hip-hopu, soulu, a nawet popu, uzyskując w ten sposób

Swayzak – dirty dancing

krążek ten idealnie wpisuje się w panującą ostatnio modę na syntetyczne dźwięki rodem z początków lat osiemdziesiątych. ten wielki powrót do nieskomplikowanych, często prymitywnych brzmień musiał

Polecamy