Nocow – Vozduh/Voda/Zemlya
Paweł Gzyl:

Opus magnum naszego sąsiada zza wschodniej granicy.

Andy Cooper – The Layered Effect
Jarek Szczęsny:

Dawno niewidziana radość.

Dirtmusic – Bu Bir Ruya
Łukasz Komła:

Tym razem muzykę duetu „pobrudzili” Turcy.   

Frank Bretschneider – Lunik
Paweł Gzyl:

Awangarda też lubi potańczyć.

Młody Łucznik – Dreambank
Jarek Szczęsny:

Raczej wygryw.

JANKA – Krzyżacy EP
Ania Pietrzak:

Na pełnym luzie.

The Empire Line – Rave
Paweł Gzyl:

Rave nie zawsze znaczy to samo.

Rhye – Blood
Jarek Szczęsny:

Jakby nic się nie zmieniło.

Szymon Nidzworski Project feat. Andrzej Seweryn – Behind Your Eyelids
Ania Pietrzak:

Muzyka, która przypomina o pierwotności oddechu.

Various Artists – Waves Of The Future
Paweł Gzyl:

Retrofuturystyczne wizje.

John Tejada – Dead Start Program
Paweł Gzyl:

W odwrotnym kierunku niż reszta.

Efrim Manuel Menuck – Pissing Stars
Jarek Szczęsny:

Topniejące napięcie.

Palmbomen II – Memories Of Cindy
Paweł Gzyl:

Elektroniczne wspomnienia z przyszłości.

Fire! – The Hands
Jarek Szczęsny:

Krótkie spięcie.

techno

Answer Code Request – Gens

Z większym rozmachem.

Czytaj dalej »

Mity, które można wskrzesić – rozmowa z Januszem Jurgą

Duchy Rogowca, transowe techno i przepiękne lasy.

Czytaj dalej »

Nocow – Vozduh/Voda/Zemlya

Opus magnum naszego sąsiada zza wschodniej granicy.

Czytaj dalej »

15 Years Of The Bunker New York

Trzy godziny undergroundowej muzyki do tańca.

Czytaj dalej »

The Empire Line – Rave

Rave nie zawsze znaczy to samo.

Czytaj dalej »

Various Artists – Unknown Landscapes Vol. 5 – Mixed By Jonas Kopp

Minimalowa galopada.

Czytaj dalej »

JK Flesh – Pi04 EP

Industrial techno.
Czytaj dalej »

NYMA & Noisy Vibration – XYXX

Pochwała niekonsekwencji.

26 stycznia nakładem wytwórni Its All In You ukazała się nowa płyta NYMA. Pod tym pseudonimem występuje Nima Chatrsimab, urodzony w Teheranie ale wychowany i na stałe mieszkający w Berlinie DJ i producent. Album zatytułowany jest „XYXX”. NYMA wspiera na nim wokalnie charyzmatyczna Noisy Vibration. Choć niewątpliwie osią całości albumu jest techno, to NYMA postawił jednak na niekonsekwencję i wplótł w jego ramy także inne gatunki, w tym nawet delikatny pop! W efekcie „XYXX” jest płytą niezwykle ciekawą, pełną elektronicznej świeżości i trwale zapadającą w pamięć.

Nyma zajmuje się muzyką od 1996 r. Wtedy zaczął karierę DJ-ską a niedługo później producencką. Ukończył kurs inżynierii dźwięku w SAE Institute, założonym w Australii, a dziś bodajże najbardziej znanym „uniwerku” w zakresie produkcji muzycznej. Pracował także w Abletonie i wspierał technicznie takich artystów jak Richie Hawtin, Carl Craig czy Moritz Von Oswald. Ma na swoim koncie wiele remiksów, w tym choćby utworów Maxa Coopera („Fracture”) czy Anji Schneider. „XYXX” jest jego drugim albumem. Debiutanckim był „Lunar Fringe”, nagrany wspólnie z Carreno is LB. Its All In You to własna wytwórnia NYMA. W jej ramach wydał wcześniej EP-kę „Spinner”.

Z kolei Noisy Vibration to pochodząca z Detroit ale rezydująca w Toronto wokalistka, o której ciężko znaleźć więcej informacji. W istocie nie wiadomo nawet jak wygląda. Noisy Vibration nosi bowiem burkę przez co widać tylko jej oczy. Oczywiście właśnie do tego nawiązuje okładka albumu, na której „zza burki” jednym okiem na słuchacza spogląda NYMA, a drugim właśnie Noisy Vibration. To symboliczne z dwóch przyczyn.

Po pierwsze, muzyka jaka wypełniona jest XYXX, choć głównie to techno, wybrzmiewa w emocjonalnej bliskości wobec odbiorcy. W żadnym wypadku nie są to alienujące dźwięki. Wręcz przeciwnie, to poruszająca mieszanka house’u, techno i electro. I o bliskości traktuje. Tu szczególnie zwraca uwagę sensualny ale jednocześnie energetyczny dziesięciominutowy „Noisy Vibration”, z cudownie wyprofilowanym, pieszczącym wręcz wokalem. Po drugie, okładka nawiązuje też oczywiście do tradycji i kultury arabskiej, czego najbardziej oczywistym muzycznym odzwierciedleniem na płycie jest niespełna jednominutowy „Horses Of Imagination”, w którym słychać arabski wiersz recytowany przez Amine Bendriouich, dość szalenie zmiksowany przez NYMA. Wpływy te słychać również w transowym intro do „Taken”, opartym o wolny beat, przechodzący następnie w erotyczną, odurzającą wokalnie i dźwiękowo kompozycję.

Na „XYXX” znajdziecie też niezwykle ciekawy mariaż ambientu z wokalami. To za sprawą muzycznego „rodzeństwa”: nieco anielskiego „XY” i bardziej surowego „XX”. To też kolejny dowód na to, że ten album jest różnorodnym wydawnictwem. Znalazło się na nim miejsce nawet na pop. „The Limit”, bo o nim mowa, to ciepły i przyjemnie hipnotyzujący numer. Choć w swojej konwencji zdecydowanie najwyraźniej odstaje od reszty, będąc najbardziej delikatnym pod względem tempa i beatów, w żadnym wypadku nie sprawia wrażenia jakby nie pasował do tej układanki. Wręcz przeciwnie, jest miękkim przejściem, idealnie wkomponowanym w tą osobliwą opowieść o tym jak NYMA słyszy i czuje techno.

Tu wracamy do punktu wyjścia. Techno, bo ono jest bazą, NYMA oparł o bardzo wyraziste założenia: szybkie tempo, surowe beaty i sporadyczne smukłe synthy w tle. Zdecydowanie najlepszym jest tu „I Know You” ale „Instinctual Love” czy „Body Worx” ustępują mu co najwyżej na krok. Każdy z nich ma energię i potencjał, jednak podczas gdy „Instinctual Love” i „Body Worx” są zawadiackie, otwarte i mają jasny przekaz, o tyle „I Know You” kryje w sobie jakieś niedopowiedzenie, jest nieco tajemniczy ale i intrygujący jednocześnie. Taka trochę pociągająca destrukcja. I chcesz i się trochę boisz. Warto zwrócić uwagę na czystość jego beatu. Już przy średniej głośności na dobrych słuchawkach wywołuje drżenie w głębi klatki piersiowej. Zdecydowanie to najmocniejszy punkt „XYXX”.

Jeśli szukacie czegoś nowego i naprawdę wyraźnego, to płyta dla Was. Muzyczne bogactwo jakie drzemie w tym albumie, rozpisane na dziewięć kompozycji, pozostawi w waszej pamięci ślad. „XYXX” nie jest może jakimś przełomem, ale oryginalności w żadnym wypadku nie można mu odmówić. Wkład obojga artystów w ten świetny całokształt jest niepodważalny. Perfekcyjnie wyprodukowane soczyste beaty NYMA idealnie kontrastują ze zmysłowymi wokalami Noisy Vibration, dając niespodziewany efekt. Dobrych i bardzo dobrych płyt techno było już wiele, umiejętnie wplecionych wokali w techno – nie tak znowuż dużo. I właśnie za to należy się pochwała berlińskiemu producentowi o irańskich korzeniach. Pochwała muzycznej niekonsekwencji.

26 stycznia 2018 | Its All In You (IAIY)

Profil na Facebooku » Oficjalna strona Its All In You Records »

Nils Frahm – All Melody

Zbuduj studio, nagraj płytę. Czytaj dalej »

Berghain 08 – Mixed By Fiedel

Kolejny set z serii odsłaniającej didżejskie możliwości rezydentów klubu Berghain do posłuchania i ściągnięcia.

Czytaj dalej »

Simon Haydo – The Illusion Of An Alternative Choice

Dziesięć nagrań na Korga MS-20.

Czytaj dalej »

Islaja – Tarrantulla

Koniec ubiegłego roku przyniósł nowy album Merji Kokkonen, znanej wszystkim jako Islaja. Czytaj dalej »

Daniel Avery – Slow Fade EP

Detal na słuchawki.
Czytaj dalej »

Trzy smecze z Pointless Geometry

Fischerle, Duy Gebord, Drvg Cvltvre na kasetach. Czytaj dalej »

We Will Fail – Schadenfreude EP

Dwa elektroniczne wiry. Czytaj dalej »

Mazut – Atlas

Na koniec nie ma się co cackać. Czytaj dalej »

Various Artists – ePM Selected Vol. 5

Gotowy zestaw na karnawałową imprezę.

Czytaj dalej »

Fisherboyz – Riverside EP

Nieoczywiste kontrasty.

Czytaj dalej »

Erlend Apneseth Trio – Åra

Przyszłość w tradycji. Czytaj dalej »

Various Artists – The Throbbing City

Kontrkulturowy rave wymodelowany na industrialną modłę.

Czytaj dalej »